Morskie Opowieści
W tej części serwisu zamieszczam teksty a także
zdjęcia i grafiki nie koniecznie śmiertelnie poważne. Można to potraktować
z przymrużeniem oka i podrzucić mi coś zabawnego do wglądu dla wszystkich.
Takie Morskie Opowieści. Zatem jeśli macie coś do powiedzenia i chcecie
to tu opublikować przysyłajcie to na skrzynkę email
Zastrzegam, że nie wpływam na treść zamieszczanych tutaj tekstów.
|
Przypomniało się po latach
Czytając opowieści pana Edwarda przyszła mi
do głowy taka rzecz. Mimo, że nie spędziłem na statkach i morzach całego czy nawet
połowy życia przedarzyło się tam kilka mniej lub bardziej ciekawych historyjek. Idąc
za ciosem i głosem serca przedstawiam kilka z nich. Paweł.
czytaj >>
|
|
Poezja morzem płynąca
Dzięki uprzejmości Mariana R mogę zaprezentować Wam próbkę jego
morsko - poetyckiej twórczości. Jak widać słowo może równie dobrze ugasić
żar tęsknoty jak szklaneczka Whisky. Życzę miłej lektury. Polecam również
grafikę marynistyczną spod ręki wyżej wymienionego. Obejrzyj tutaj.
czytaj >>
|
|
Zapiski Edwarda Bernatowicza
O sobie - Edward Bernatowicz - pseudonim
nadany przez uczniów "BIBER" (czasem dodawana jedna litera) Urodziłem
się w noc Sylwestrową z 1945 na 46 rok na Wileńszczyżnie. Ponieważ nie
było mnie, w wydanych wcześniej dokumentach reparacyjnych, za bańkę
samogonu i ćwiartkę świniaka sowiecki urzędnik wystawił fałszywe, z inną
datą urodzenia. W ten sposób nielegalnie
przekroczyłem granicę. Przez prawie całe życie zawodowe pracowałem z dziećmi
i młodzieżą, głównie przygotowującą się do pracy na morzu, pływając na
statkach szkolnych lub ucząc. Miałem szczęście prawie zawsze trafiała
mi się bardzo dobra młodzież, czego nie mogę powiedzieć o niektórych przełożonych.
Lecz to był ich problem. Jestem dumny, że byłem nauczycielem i szczęśliwy,
że nie muszę być nim obecnie. Obecnie jestem "stypendystą ZUS-u" określenie
emeryt mi nie odpowiada.
czytaj >>
|
|
|
Blog Pana Edwarda: http://edwardbernatowicz.blox.pl
|